W krajach takich jak USA i Wielka Brytania wirtualne sieci prywatne (VPN) są narzędziami ekspertów ds. Bezpieczeństwa cybernetycznego, działaczy, informatorów, dziennikarzy śledczych i użytkowników dbających o prywatność.

Ale dla wielu w Chinach VPN są częścią codziennego życia. Miliony użytkowników polegają na nich każdego dnia, aby obejść narzucony przez rząd blok na Facebooku, YouTube, Twitterze, Gmailu, wyszukiwarce Google i setkach innych popularnych usług i publikacji internetowych, takich jak New York Times.

Jednak te dni mogą wkrótce się skończyć. Według władz chińskich do końca marca 2018 r. Rząd zamknie lub zablokuje wszystkie usługi VPN, na które nie uzyskał autoryzacji, co oznacza, że ​​wszystkie usługi, do których nie ma wglądu.

Chociaż nie jest to pierwsze ograniczenie usług VPN przez chiński rząd, jest ono zdecydowanie najcięższe i rodzi nowe obawy o prywatność obywateli tego kraju.

Surowy reżim cenzury w Chinach

Znana jako Wielka Zapora ogniowa, odniesienie do historycznej struktury zbudowanej w celu ochrony granic kraju, chińska cenzura i inwigilacja internetowa rozpoczęła się w 2000 r. I ostatecznie stała się najbardziej zaawansowanym i kompleksowym systemem cenzury na świecie.

Chiński rząd ściśle kontroluje i monitoruje dostęp swoich obywateli do niekończącego się morza informacji dostępnych w Internecie poprzez ścisłą współpracę z największymi krajowymi firmami technologicznymi i telekomunikacyjnymi.

Chiny nie są jedynym krajem, który ustanawia blokady i ograniczenia w Internecie, ale jest zdecydowanie najskuteczniejszy.

Chiny są najpotężniejszym i najskuteczniejszym cenzorem i szpiegiem internetowym na świecie

Częściowo dlatego, że mieści duże firmy technologiczne, takie jak Baidu, Alibaba i Tencent. Firmy te świadczą alternatywne usługi w celu zastąpienia usług świadczonych przez firmy takie jak Google i Facebook. Ale to, co je wyróżnia, to ich gotowość do otwartego udostępniania danych użytkowników rządowi.

W odpowiedzi na zakaz rządowy chińscy użytkownicy uciekli do usług VPN, które pomagają obejść rządowe cenzury i monitory, szyfrując ruch internetowy i kierując go przez serwery pośrednie.

Ograniczenie usług VPN

Chiny okresowo zaostrzały środki cenzury podczas wydarzeń i sytuacji wrażliwych politycznie.

Na przykład w lipcu zeszłego roku, po śmierci dysydenta i laureata Pokojowej Nagrody Nobla Liu Xiabao, rząd chiński zaangażował się w szeroko zakrojone wysiłki cenzurowania wiadomości o jego śmierci i usuwania postów w chińskich mediach społecznościowych sympatyzujących z Xiabao i popierając jego aktywizm.

Później w październiku, przed spotkaniem Partii Komunistycznej, Chiny zaczęły blokować WhatsApp, jedną z niewielu zagranicznych usług przesyłania wiadomości dostępnych w tym kraju.

Chociaż Chiny oficjalnie zakazały korzystania z VPN, w pewnym stopniu pozwoliły dostawcom VPN działać na swojej ziemi częściowo dlatego, że nie mogą całkowicie odciąć swoich firm i instytucji od świata zewnętrznego.

Zatwierdzone osoby i firmy mogą uzyskać dostęp do globalnego Internetu za pośrednictwem państwowych usług telekomunikacyjnych, takich jak China Mobile i China Unicom.

Jednak dostawcy ci udostępniają swoje dane rządowi Chin i zapewnią dostęp tylko podmiotom, które uzyskały pozwolenie od rządu.

Dlatego wielu użytkowników korzysta z nielicencjonowanych usług VPN, które nie są kontrolowane przez rząd.

Chiny od dawna przymykają oczy na nieoficjalne korzystanie z VPN, ale teraz zezwalają jedynie na dostęp do państwowych i monitorowanych usług

Podobnie jak inne usługi internetowe, dostęp do VPN zmieniał się z czasem. W zeszłym roku raport autorstwa Bloomberg ujawnił, że chińskie władze nakazały państwowym firmom telekomunikacyjnym całkowite zablokowanie ich klientom korzystania z nielicencjonowanych usług VPN do lutego 2018 r..

Mniej więcej w tym samym czasie kilka usług VPN zadeklarowało swoim klientom, że wstrzymają swoje usługi, a wkrótce potem Chiny nakazały Apple usunąć aplikacje VPN z chińskiej wersji App Store. Apple, które oparło się rozkazowi FBI, aby obejść blokady bezpieczeństwa iPhone'ów, uległo wymaganiom Chin.

W grudniu mężczyzna w południowych Chinach został ukarany grzywną w wysokości 500 000 juanów i skazany na pięć i pół roku więzienia za prowadzenie nielicencjonowanej usługi VPN.

Chińska gra w kotka i myszkę z usługami VPN

Oprócz armii specjalistów, którzy pracują nad zakłóceniem korzystania z VPN, chiński rząd współpracuje również z dostawcami usług internetowych (ISP), takimi jak China Mobile, China Unicom i China Telecom.

Chiński rząd stosuje kilka metod wykrywania ruchu VPN. Pierwszy obejmuje identyfikację adresów protokołu internetowego (IP) serwerów usług VPN i blokowanie całego ruchu przychodzącego i wychodzącego.

Ta metoda jest skuteczna w przypadku sieci VPN, które działają na ograniczonym zestawie adresów IP. Kilka usług VPN wynajmuje dodatkowe serwery w Amazon Web Services i innych publicznych dostawcach chmur w celu obejścia bloków.

Drugą metodą blokowania usług VPN jest analiza ruchu internetowego. Tak się składa, że ​​ruch VPN wyróżnia się jak pochodnia w ciemności.

Każdy komputer, który wymienia stały strumień zaszyfrowanych danych z jednym adresem IP, jest podejrzany o korzystanie z usługi VPN. Dostawcy usług internetowych mają dogodną pozycję do wykrywania i blokowania ruchu VPN, ponieważ są strażnikami internetu.

Usługi VPN, takie jak VyprVPN, ExpressVPN i NordVPN, które pozostają dostępne - na razie - w Chinach, pracują nad nowymi technikami, aby działania ich użytkowników wyglądały jak dozwolony ruch.

Obejmuje to wynajmowanie adresów IP, które są również wykorzystywane do usług zatwierdzonych przez rząd lub mieszanie ruchu VPN z ruchem pozornym z odblokowanymi usługami.

Alternatywy dla garstki zagranicznych VPN wciąż przechytrzające cenzorów są dalekie od opcji przyjaznych konsumentom

Zaawansowani technicznie użytkownicy biorą sprawy w swoje ręce i konfigurują swoje osobiste serwery VPN w chmurze. Znalezienie osobistych sieci VPN jest znacznie trudniejsze dla rządu, ale proces konfiguracji jest również trudniejszy i dużo droższy.

Kolejne popularne obejście dla rządowej cenzury Tor, sieci ochotniczych komputerów, które szyfrują i cyrkulują ruch internetowy w celu obejścia nadzoru i cenzury.

Ruch Tor jest generalnie blokowany w Chinach, ale istnieją stosunkowo skomplikowane rozwiązania, takie jak przekierowywanie ruchu przez Amazon lub chmurę Microsoft Azure.

Inną metodą jest tunelowanie SSH, technika, która tworzy zaszyfrowany ad-hoc kanał komunikacji między dwoma zdalnymi komputerami i kieruje przez niego cały ruch internetowy.

Jakie są perspektywy dla Chin?

Dostawcy VPN nieustannie wymyślają nowe metody, aby obejść cenzurę. Ale przeciwdziałanie blokowaniu przez chiński rząd VPN jest coraz trudniejsze i bardziej kosztowne.

Podczas gdy Pekin wie, że nic poza całkowitym odcięciem Internetu pozwoli mu całkowicie zablokować ruch VPN, wie jednak, że jeśli wystarczająco podniesie koszty i bariery, większość użytkowników zrezygnuje z korzystania z usług VPN, a tylko niewielka liczba upartych i wystarczająco bystry będzie nadal obchodził swoją cenzurę.

Eskalacja wojny Chin o usługi VPN dzieje się na tle programu „suwerenności cybernetycznej” prezydenta Xi Jinpinga, kampanii podążającej za trendem ściślejszej kontroli mowy w Internecie i społeczeństwa obywatelskiego.

Zablokowanie usług VPN pozwoli także Pekinowi realizować ambitny i przerażający program Systemu Kredytu Społecznego (SCS).

Zakaz VPN jest krytyczną częścią przerażającego systemu kredytów społecznościowych

SCS, który ma zostać wprowadzony w 2020 r., Opracowywany we współpracy z największymi firmami technologicznymi w kraju, oceni każdego obywatela na podstawie wszystkich jego działań online, w tym odwiedzanych stron internetowych, interakcji na platformach społecznościowych, nawyków zakupowych , ich prywatne rozmowy i korespondencje i nie tylko.

Oceny określą, na przykład, czy obywatel jest uprawniony do pożyczki, pracy rządowej i podróży za granicę. Program będzie zależeć od tego, czy chińskie władze będą miały pełny wgląd w działania obywateli tego kraju w Internecie, zwłaszcza tych, które starają się ukryć przed rządem.

To sprawia, że ​​zakaz VPN jest kluczowym elementem SCS.

Konsekwencje ograniczenia dostępu Chin do usług VPN będą szczególnie tragiczne dla działaczy i dysydentów, którzy znajdą coraz mniej środków na dostęp do informacji oraz wyrażanie swoich myśli i opinii.

Ale efekty rozszerzą się również na przeciętnych obywateli, którzy korzystali z VPN w celach apolitycznych, takich jak dostęp do Netflix i YouTube.

Bez ochrony VPN oraz w cieniu rządowej inwigilacji i zbliżającego się programu oceny obywateli chińscy użytkownicy będą popychani do autocenzury, obawiając się, że wszystko, co zrobią, wpłynie negatywnie na ich dostęp do usług społecznych i rządowych.

Może to wpływać na osoby, które mają krewnych w obcych krajach lub których działalność zależy od komunikacji z zagranicznymi organizacjami i firmami.

Ponieważ wszystko jest kierowane wyłącznie przez chiński rząd, użytkownicy mogą zrezygnować z wielu swoich działań ze względu na prywatność lub w obawie przed przyszłymi rządowymi zwrotami.

Jak wpłynie to na dostęp do VPN w innych częściach świata?

Analitycy obawiają się, że bitwa Chin o usługę VPN ustanowi niebezpieczny precedens na całym świecie.

Szczerze mówiąc, niewiele krajów ma zasoby i warunki Chin do walki z VPN.

Na przykład rządy USA i Zjednoczonego Królestwa mają kompleksowe programy nadzoru, ale konstytucja uniemożliwia im przyjęcie środków takich jak rząd chiński.

Jednak wojna w Pekinie o wyczerpanie sieci VPN i technologii maskujących ruch internetowy może dać tym i innym państwom pomysły na własne programy nadzoru i cenzury.

Rosja, która wprowadza również własny zestaw ograniczeń w zakresie usług VPN i proxy, przyjrzy się sposobowi wprowadzenia chińskiego zakazu.

Społeczność zajmująca się prywatnością i wolnością cyfrową również nie będzie siedzieć bezczynnie.

Zwolennicy prywatności i eksperci oraz organizacje, takie jak Electronic Frontier Foundation, będą uważnie śledzić sytuację i opracują narzędzia i przewodniki, które pomogą obywatelom chińskim utrzymać swobodny dostęp do Internetu.

Podczas gdy ta bitwa toczy się w Chinach, wpływ i wynik mogą wpłynąć na wiele innych internautów na całym świecie.

Zdjęcie Diego Jimenez na Unsplash

Brayan Jackson Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me